wtorek, 15 marca 2011
2055 rocznica

W zeszłym roku było o miejscach, to może w tym - galeria postaci związanych z 15 marca 44 BC.

Ofiara: Gajusz Juliusz Cezar, dictator in perpetuum

Zabójcy: Marek Juniusz Brutus z towarzyszami

Gajusz Juliusz Cezar Idibus Martiis

Marek Juniusz Brutus pochodził z prawie równie wspaniałego rodu rzymskiego co Gajusz Juliusz Cezar - brakowało mu jedynie wśród przodków pary bóstw opiekuńczych Rzymu, Marsa i Wenus. Za to w prostej linii wywodził się od półlegendarnego Lucjusza Juniusza Brutusa - człowieka, który obalił znienawidzonego króla Tarkwiniusza Pysznego i wprowadził ustrój republikański. Marek Juniusz czuł się zatem spadkobiercą tradycji republikańskich i antymonarchicznych, nietrudno zatem było go przekonać do zdrady niegdysiejszego dobroczyńcy i przyjaciela rodziny (wedle niektórych starożytnych plotkarzy nawet ojca, ale ta pogłoska ma nikłe uzasadnienie: jakkolwiek romans Cezara z matką Marka Brutusa, Servilią, miał istotnie miejsce, nie ma dowodów na to, że zaczął się przed śmiercią jej męża i urodzeniem syna).

Po udanym zamachu Marek Juniusz Brutus uczcił to zdarzenie emisją monety, na której umieścił archaizowaną legendę EID[IBUS] MAR[TIIS] czyli datę śmierci Cezara, oraz dwa sztylety i pileus, żeglarską czapkę, atrybut Dioskurów - jednych z najważniejszych patronów Republiki.


Mściciele: Marek Antoniusz i Gajusz Juliusz Oktawianus

Marek Antoniusz Gajusz Juliusz Oktawianus

Marek Antoniusz był jednym z najbliższych i najbardziej zaufanych przyjaciół i sojuszników Cezara; w dramacie Szekspira Juliusz Cezar to on wygłasza płomienną mowę przeciwko Brutusowi, będącą popisem retorycznego talentu (ani razu nie pada bezpośrednie oskarżenie samego Brutusa). Caius Octavius był natomiast wnukiem siostry Cezara, Julii, adoptowanym następnie przez swego ciotecznego dziadka i uczynionym jego politycznym spadkobiercą jako Caius Iulius Octavianus. Obaj panowie (wraz z jeszcze trzecim, Markiem Lepidusem, który jednak nie odegrał większej roli w dziejach) zawiązali po śmierci Cezara przymierze zwane Drugim Triumwiratem i szybko rozprawili się ze stronnictwem zabójców. Niebawem pokłócili się jednak o koncepcję Rzymu, a przede wszystkim o wpływy i władzę, co skończyło się bitwą pod Akcjum, ale to zupełnie inna historia (przedstawione portrety monetarne pochodzą już z czasów rozpadu triumwiratu). Wypada jednak dodać, że Oktawian niewątpliwie wziął sobie do serca polityczne dziedzictwo przodka, wyciągając jednocześnie wnioski z popełnionych przez niego błędów: zamiast otwarcie sięgać po kolejne elementy władzy, sprytną dyplomacją doprowadził do tego, że Senat i Lud Rzymski sam przyznał mu faktyczne jedynowładztwo. Oczywiście pod hasłem obrony Republiki.

Oktawian, noszący od 27 BC tytuł Augusta, uczcił swoje zwycięstwa nad zabójcami Cezara budową świątyni Marsa Mściciela (Mars Ultor), która jednak w przeciwieństwie do różnorakich okolicznościowych monet nie przetrwała do naszych czasów.

 


 

Portret Cezara: Rzym, Muzea Watykańskie
Moneta Brutusa: Londyn, British Museum
Monety Oktawiana i Antoniusza: Berlin, Muzeum Pergamońskie

piątek, 24 grudnia 2010
Dies natalis

Sol Invictus

Świętujmy zatem, najlepiej jak potrafimy, jego święto, które królewskie miasto czci wspaniale dorocznymi ofiarami i uroczystymi rytuałami. Jestem przy tym doskonale świadom, jak trudno jest pojąć naturę niedostrzegalnego słońca, którą możemy jedynie wyobrażać sobie na podstawie wspaniałości widzialnego boga. Oznajmienie tego innym jest zapewne nieosiągalne bez obdzierania przedmiotu rozważań z jego godności, sądzę bowiem, że nikt nie jest w stanie opisać wielkości jego natury. Niemniej być w stanie choćby zwyczajnie świętować jego majestat wydaje się szczytem ludzkich osiągnięć.

Cesarz Julian (332-363), Mowa na cześć Najwyższego Słońca

Sol Invictus

czwartek, 25 lutego 2010
Skarb z Tarsu

Weekend spędziłam w Mannheim, a konkretnie w tamtejszym Reiss-Engelhorn Museum, w którym były dwie fantastyczne wystawy: kończąca się w niedzielę Alexander der Grosse und die Öffnung der Welt - Asiens Kulturen im Wandel o tym, co interesuje mnie chyba najbardziej, czyli wpływie kultury greckiej na obszary wschodnie w hellenizmie, oraz Das Gold der Steppe czyli złoto scytyjskie. Na obu absolutne cuda z muzeów, o których odwiedzeniu mogę sobie na razie co najwyżej pomarzyć: Kabul, Duszanbe, Azow... Na obu niestety nie wolno było robić zdjęć (to straszliwa wręcz wada ogromnej większości ekspozycji czasowych), toteż pokazuję tu przedmioty, które na wystawie były, ale sfotografowane w ich oryginalnym miejscu ekspozycji.

Tzw. skarb z Tarsu to jedno z najwspanialszych znalezisk złotych wyrobów rzymskich z początku III w., konkretnie z czasów cesarza Aleksandra Sewera, wśród których szczególną sławę zyskały sporych rozmiarów medale z przedstawieniami królów macedońskich Filipa II i Aleksandra III.

Skarb z Tarsu

Skarb z Tarsu

Cabinet des Medailles, Bibliothèque Nationale, Paryż

niedziela, 13 grudnia 2009
Capite velato

Rzymianie, jak wiadomo, byli narodem wybitnie przesądnym. Między innymi z tego powodu dość bez zastrzeżeń akceptowali wszystkie możliwe cudzoziemskie bóstwa i stawiali im u siebie świątynie albo przynajmniej kapliczki bądź ołtarze - po prostu woleli żadnemu się nie narażać. Czasem jednak ta przesądność przybierała groteskowe wręcz rozmiary: na przykład recytując modlitwę Rzymianin nie mógł się pomylić, a jeśli już tak nieszczęśliwie się zdarzyło, to zaczynał cały proceder od nowa. Szczególną wagę przywiązywano w Rzymie do omenów i w tej kwestii ten jakże praktyczny naród wymyślił przepisy w swej prostocie (by nie rzec naiwności...) wręcz genialne: mianowicie składający ofiarę kapłan - lub ktokolwiek występujący w tej funkcji - musiał mieć zasłoniętą głowę, a towarzyszyć mu powinien fletnista, oczywiście robiący użytek z fletu. Po co to wszystko? Ano po to, żeby nie widzieć i nie słyszeć ewentualnych złych omenów... Z punktu widzenia historii sztuki rzymskiej ma to jeden plus: jeśli widzimy posąg przedstawiający Rzymianina z połą togi narzuconą na głowę (capite velato czyli z przesłoniętą głową), to znaczy, że mamy do czynienia z obywatelem spełniającym takie czy inne powinności religijne, czy to prywatne wobec duchów przodków, czy to oficjalne, państwowe - jak zwłaszcza w przypadku cesarzy.

August capite velato Antinous capite velato

Oktawian August i Antinous

Marek Aureliusz capite velato

Marek Aureliusz capite velato i w towarzystwie fletnisty

We wcześniejszej notce - statuetka Gajusza Juliusza Cezara, wnuka Oktawiana Augusta, ukazanego podobnie.

Zdjęcie 1: Museo Nazionale Romano - Palazzo Massimo (Rzym)

Zdjęcie 2: Musée du Louvre (Paryż)

Zdjęcie 3: Musei Capitolini (Rzym)

niedziela, 06 września 2009
Spintriae

Pod tytułową nazwą kryją się niewielkie krążki z brązu, ozdobione wyszukanymi i bardzo frywolnymi scenami. Najwięcej znanych egzemplarzy datowane jest na czasy cesarza Tyberiusza (I w. CE), a teorie co do ich roli są bardzo różne; ze względu na to, że na drugiej stronie umieszczano oznaczenia liczb, przypuszcza się obecnie, że mogły to być żetony służące do jakichś erotycznych gier, ale tradycyjnie określa się spintriae jako żetony burdelowe. Jedna z największych ich kolekcji znajduje się w zbiorach Hunterian Museum w Glasgow, gdzie do czwartku byłam na XIV Międzynarodowym Kongresie Numizmatycznym - więc należy się jakaś notka związana z tym miejscem, a w sumie również z tematyką Kongresu, bo takie żetony to również numizmaty.

Spintria

Spintria

Spintria

Wszystkie obiekty w dużym powiększeniu, oryginalnie mają ok. 2 cm średnicy.

poniedziałek, 13 lipca 2009
Reliefy Campana

Nieoczekiwana wizyta w Warszawie zaowocowała odwiedzinami w Galerii Sztuki Starożytnej tamtejszego Muzeum Narodowego. Niestety część ważnych zabytków, które wedle podręczników należą do zbiorów tego muzeum, z niewiadomych powodów stoi gdzieś w magazynach, ale i tak jak na tak niewielką przestrzeń wystawienniczą poświęconą antykowi, nie jest najgorzej. Na ekspozycji są też depozyty z Luwru i Berlina, ale wcale niekoniecznie należą do najcenniejszych obiektów. Na początek kilka rzymskich terakotowych plakiet dekoracyjnych, znanych jako "reliefy Campana" od nazwiska ich kolekcjonera, markiza Campana (znanego również z zainteresowania zabytkami etruskimi). Przedstawiały one elementy ornamentacyjne i sceny figuralne, narracyjne lub w tzw. ujęciu heraldycznym, czyli bardziej "dekoracyjne". Układano je w długie fryzy na ścianach we wnętrzach budynków. Ich produkcja sięga późnej Republiki (I w,. BC), ale najlepsze pod względem artystycznym egzemplarze pochodzą z okresu rządów Augusta (przełom er).

Relief Campana, Muzeum Narodowe w Warszawie

Dwie kobiety ustawione 'heraldycznie' (antytetycznie) po dwóch stronach wici roślinnej.

Relief Campana, Muzeum Narodowe w Warszawie

Perseusz z głową Meduzy.

Oba reliefy pochodzą z I w. CE, są depozytami Luwru.

środa, 20 maja 2009
Kolumna Trajana

Miało być dwa dni temu, ale najpierw kilkudniowe odcięcie od sieci, a potem inne domagające się uwagi drobiazgi uniemożliwiły zajęcie się tą kwestią. 18 maja 113 r. (CE) uroczyście otwarto Forum Trajana, ostatnie z forów znanych obecnie jako cesarskie (w starożytności posługiwano się konkretnymi nazwami: Forum Julijskie, Augusta, Pokoju itd.). Przy okazji dokonano również poświęcenia grobowca cesarza czyli Kolumny Trajana, która na szczęście zachowała się w doskonałym stanie - ale bez posągu cesarza na szczycie - do naszych czasów. Forum miało mniej szczęścia, tylko zbudowane tuż za nim hale targowe wyglądają nadal imponująco. Płaskorzeźby pokrywające kolumnę uważane są za jedno z arcydzieł sztuki rzymskiej; przedstawiają zwycięskie wojny Trajana z Dakami (na terenie obecnej Rumunii), toczone w latach 101-106. Co ciekawe, w wojnach tych zasłużył się również późniejszy architekt Forum, Apollodoros z Damaszku, budując most na Dunaju - prawdopodobnie to właśnie zadecydowało o jego późniejszej karierze na dworze cesarza. We wnętrzu kolumny zbudowano spiralne schody, umożliwiające wyjście na galeryjkę nad kapitelem. W czasach starożytnych kolumnę otaczały z trzech stron wysokie budynki bibliotek i bazyliki, w związku z czym można było oglądać również położone wysoko płaskorzeźby. Ze względu na perspektywę z dołu natomiast postacie w górnych rejestrach są większe od przedstawionych na dole.

 Kolumna Trajana

Kolumna w całej okazałości. Oryginalnie wieńczył ją orzeł, którego Hadrian, następca Trajana, zastąpił wizerunkiem cesarza, zrzuconym z kolumny w okresie prześladowań pogan i niszczenia pogańskich świątyń za panowania Teodozjusza, pod koniec IV w.

 Kolumna Trajana

Dekoracja reliefowa ujęta jest w formę wstęgi opasującej kolumnę i wspinającej się spiralnie (23 skręty, ponad 25 m wysokości samego trzonu kolumny).

Kolumna Trajana

W cokole kolumny mieścił się grobowiec Trajana.

Forum Trajana

Widok z górnej uliczki hal targowych znajdujących się na północ od właściwego Forum. Kolumna widoczna jest tuż przy ścianie nowożytnego budynku u góry, po lewej. Mniej więcej w miejscu tego budynku wznosiła się zamykająca Forum od zachodu bazylika. W łukuhal widoczne są pozostałości po eksedrze (półkolistej niszy) znajdującej się w północnej części właściwego Forum.

niedziela, 26 kwietnia 2009
Marek Aureliusz

Zaglądając w zupełnie innym celu na Wikipedię, dowiedziałam się, że dziś są urodziny cesarza Marka Aureliusza, toteż postanowiłam uczcić to okazjonalnym wpisem.

Marek Aureliusz, Luwr

Urodził się w 121 r. jako Marcus Annius Aurelius Verus, ale zgodnie z wolą jeszcze cesarza Hadriana, został adoptowany przez wyznaczonego przez niego (i również formalnie adoptowanego) następcę, Antoninusa Piusa, w związku z czym znany był jako Marcus Aurelius Antoninus. Należał do zapoczątkowanej przez Nerwę wybitnej dynastii Antoninów, za których Rzym osiągnął szczyt swojej potęgi, mając przy tym (za Trajana) największe terytorium i spokój wewnętrzny, pomimo prowadzonych wciąż na limesie Imperium wojen z barbarzyńcami. Początkowo współrządził ze swoim znacznie mniej utalentowanym adopcyjnym bratem, Lucjuszem Werusem, po jego śmierci w 169, sam. Był żonaty z Faustyną Młodszą, rodzoną córką Antoninusa Piusa, miał z nią 13 dzieci, z których zaledwie pięcioro dożyło wieku dorosłego. Zmarł w 180 r. na zarazę podczas walk z germańskimi Markomanami, w Castrum Vindobona (późniejszy Wiedeń). Jego następcą został rodzony syn Kommodus (był to jedyny w obrębie tej dynastii przypadek dziedziczenia tronu w linii biologicznej), który zdecydowanie nie odziedziczył talentów ani charakteru po ojcu i doprowadził do upadku dynastii.

Marek Aureliusz, Muzea Kapitolińskie

Marek Aureliusz był wybitnym dowódcą wojskowym, mimo że wojna i polityka nie należały do głównej sfery jego zainetresowań; zdecydowanie wolałby móc poświęcić się filozofii, niemniej jako zwolennik stoicyzmu uważał, że służba państwowa jest najważniejszym obowiązkiem obywatela, a tym bardziej obywatela wyznaczonego do rządzenia, toteż powinności wobec Rzymu stawiał nad własnymi zachciankami (jego biografia powinna stać się lekturą obowiązkową polityków). Pozostawił po sobie jednak również cenione do dziś dzeło filozoficzne, Rozmyślania, będące po części pamiętnikiem, po części wykładem filozofii stoickiej.

Marek Aureliusz, Kapitol

Fotografie (od góry):

  • popiersie Marka Aureliusza z charakterystycznymi dla hellenizmu Antoninów uczesaniem i brodą, Luwr
  • konny posąg Marka Aureliusza, Muzea Kapitolińskie, Rzym
  • kopia tego posągu ustawiona obecnie na zaprojektowanym przez Michała Anioła Piazza del Campidoglio w miejscu, gdzie jeszcze paręnaście lat temu stał oryginał
sobota, 28 marca 2009
Via Appia

Ponieważ za oknem wreszcie coś na kształt wiosny - wspomnienie prawdziwie wiosennego dnia półtora miesiąca temu w Rzymie. Budowę Via Appia rozpoczął w 312 BC cenzor Appiusz Klaudiusz (Appius Claudius Caecus). Początkowo droga prowadziła od Porta Capena w Rzymie do Capui, później została przedłużona do Brundisium.

Via Appia Via Appia

Na samej ulicy zachował się bruk rzymski z czasów przebudowy w okresie cesarskim. Wzdłuż drogi stoją gdzieniegdzie pozostałości murów z różnych epok, a także rzeźby, które w wielu muzeach stanowiłyby najcenniejszy element kolekcji, jak np. ten hellenizujący relief.

Via Appia

Ruiny willi cesarza Maksencjusza (280-312)

11:52, drakaina , Rzym
Link Komentarze (10) »
wtorek, 03 marca 2009
Rzymskie łuki

Na początek te najbardziej znane: cesarskie tryumfalne, upamiętniające większe lub mniejsze zwycięstwa, wznoszone jako dodatkowy do samego odbycia triumfu znak wojskowej potęgi cesarza.

Łuk Tytusa

Łuk Tytusa, cesarza z dynastii Flawiuszy, wzniesiony przy wschodnim wejściu na Via Sacra i Forum Romanum, niedaleko Amfiteatru Flawiuszy znanego jako Koloseum, upamiętnia zwycięstwo nad powstaniem w Judei i zdobycie Jerozolimy w 70 r.

Łuk Septymiusza Sewera

Łuk Septymiusza Sewera (wystawiony również dla jego synów Karakalli i Gety), założyciela dynastii Sewerów (II/III w.), ustawiony przy północno-zachodnim krańcu Forum Romanum, w pobliżu Kurii i u stóp Kapitolu, upamiętnia prowadzone przez tego cesarza wojny z Partami, które zakończyły się utworzeniem - na krótko - prowincji Mezopotamia.

 Łuk Konstantyna

Łuk Konstantyna (pocz. IV w.), stojący przed Forum Romanum i w pobliżu Koloseum, na drodze tryumfalnej wiodącej do Via Sacra i dalej na Kapitol, upamiętnia głównie jego zwycięstwo nad pozostałymi tetrarchami, na dodatek ozdobiony jest głównie rzeźbami "ukradzionymi" z innych budowli, tak że znajdują się tu zarówno pokonani dużo wcześniej przez Trajana Dakowie, jak i sceny z życia Hadriana.

środa, 25 lutego 2009
Lupa Capitolina

Trudno chyba znaleźć lepsze dzieło na pierwszy wpis po powrocie z Rzymu... A poza tym pamiętam mój straszny zawód, kiedy dzieckiem jeszcze byłam na Kapitolu i oglądałam ze Skały Tarpejskiej (ależ ta historia zrobiła wtedy na mnie wrażenie!) Forum Romanum, i okazało się, że z jakichś powodów, których obecnie nie pamiętam nie pójdziemy do Muzeum Kapitolińskiego i nie zobaczę Wilczycy. Kilka dni temu zrealizowałam to marzenie. Jest piękna. Naprawdę. I mało mnie obchodzi, że są tacy, którzy kręcą nosami na tezę o jej etruskiej autentyczności, twierdząc, że to podróbka z czasów, kiedy ją znaleziono, czyli ze średniowiecza, oraz że Romulus i Remus zostali dodani w renesansie.

Wilczyca Kapitolińska
 
Wilczyca Kapitolińska
 
PS. Greckie arcydzieła (a w sumie to głównie ich rzymskie kopie) znajdujące się w rzymskich muzeach będę prezentować na Hellenikach - zapraszam :)
piątek, 06 lutego 2009
Klucze

Znów malutka przerwa w podróży, poniekąd na specjalne zamówienie, ale kwestia jest, jak mi się wydaje, ciekawa - kilka całkiem skomplikowanych kluczy, rygli i zamków rzymskich (wszystkie obiekty są wykonane z brązu, pochodzą z I-III w. CE i znajdują się w zbiorach British Museum w Londynie).

Klucz

Klucz

Klucz i odpowiadający mu rygiel

 Zamek

środa, 05 listopada 2008
Tyberiusz i Kaligula

Kiedyś zapowiedziałam taką serię wpisem o Auguście (jak blox wreszcie zdecyduje się na wprowadzenie tagów zamiast kategorii, to będzie ją łatwo znaleźć), warto ją więc może wznowić.

Tyberiusz

Tyberiusz (Tiberius Julius Caesar Augustus), 42 BCE - 37 CE, rządził 14-37 CE

Mutatis mutandis rzymski odpowiednik księcia Karola w tym sensie, że musiał bardzo długo czekać aż obejmie tron, w związku z czym zdążył zgorzknieć (choć niektórzy twierdzą, że przyczyną jego okrucieństw, zwłaszcza pod koniec rządów, były zmiany osobowości wywołane zatruciem ołowiem, dość powszechnym w Rzymie, gdzie rury wykonywano z tego metalu). Syn Liwii z pierwszego małżeństwa, adoptowany i wyznaczony na następcę przez Oktawiana Augusta, w młodości wsławił się jako bardzo zdolny dowódca i polityk, pod koniec życia wycofał się do ulubionej willi na Capri, skąd sprawował rządy, które można określić mianem terroru, wzbudzając nienawiść Rzymian.

Kaligula

Kaligula (Gaius Julius Caesar Augustus Germanicus), 12-41 CE, rządził 37-41 CE

Zasłynął jako psychopatyczny okrutnik, znany z mniej lub bardziej niebezpiecznych dziwactw (kazirodcze związki z siostrami, uczynienie konia senatorem to te najbardziej znane), ale zapowiadał się na wybitnego władcę, obdarzonego nie lada intelektem - był też witany z ulgą jako odmiana po latach ponurych rządów znienawidzonego przez Rzymian Tyberiusza - tyle że niedługo po objęciu rządów  zachorował (prawdopodobnie na zapalenie opon mózgowych), co zmieniło jego osobowość. Miał po kim dziedziczyć zarówno charakter jak i talenty, jako syn Germanika, adoptowanego syna Tyberiusza, znakomitego dowódcy i polityka, i Agrypiny Starszej (rodzonej wnuczki Augusta i córki Marka Agryppy, przyjaciela Oktawiana Augusta i jego najwybitniejszego generała), jednej z nielicznych kobiet w dziejach dynastii julijsko-klaudyjskiej, która była przykładną żoną, matką i obywatelką i nie wsławiła się żadnymi większymi skandalami.

Oba popiersia pochodzą ze zbiorów paryskiego Luwru i są mniej więcej współczesne rządom obu cesarzy.

12:57, drakaina , Rzym
Link Komentarze (2) »
piątek, 24 października 2008
Kamee rzymskie
Maleńkie arcydzieła sztuki rzeźbiarskiej - tu w dość sporym powiększeniu, choć bywają jeszcze znacznie mniejsze - niektóre eksponowane w muzeach pod specjalnym powiększającym szkłem. Tu wybrałam przykłady z tych kilkucentymetrowych, wykonanych z onyksu, a przedstawiających członków rzymskiej rodziny cesarskiej (jeszcze z dynastii julijsko-klaudyjskiej) jako bóstwa.
 
Kamea rzymska
 
Kobieta z rodziny cesarskiej jako Diana, 1 połowa I w. CE
 
Kamea rzymska
 
Dwie kobiety z rodziny cesarskiej jako Minerwa i Junona,połowa I w. CE
 
Kamea rzymska
 
Mężczyzna i kobieta z rodziny cesarskiej jako Jowisz-Amon i Junona lub Izyda, 1 połowa I w. CE
 
Wszystkie artefakty pochodzą z British Musuem
00:03, drakaina , Rzym
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 30 września 2008
... et consortes

Wpis powinien właściwie być o Hadrianie, ponieważ widziałam dziś wreszcie wystawę w British Museum mu poświęconą, ale z okazji wystawy w BM na stałej ekspozycji nie ma ani jednej rzeźby przestawiającej tego cesarza, na wystawie nie wolno robić zdjęć, a jakoś głupio byłoby, póki jeszcze jestem w Londynie, dawać zdjęcia np. z Luwru. A zatem zamiast samego Hadriana kilka osób z jego najbliższego otoczenia.

Antinoos

Najbardziej oczywisty - choć najmniej o nim wiemy - Antinoos, bityński kochanek Hadriana, po którego tragicznej śmierci w Nilu 24 października 130 r. (w wieku mniej więcej 20 lat) cesarz wpadł w głęboką żałobę, a następnie ustanowił kult Antinoosa, który stał się niezwykle popularny w całym cesarstwie. Śmierć Antinoosa stała się kanwą licznych legend, podobnie zreszą jak związek, który łączył go z cesarzem.

Antoninus Pius

Antoninus Pius, krewny i następca Hadriana, adoptowany przez niego, tak jak wcześniej Hadrian został adoptowany przez Trajana. Hadrian wyznaczył całą linię następców i trzeba przyznać, że miał niezłe wyczucie, albowiem po Antoninusie rządzili Lucjusz Werus i Marek Antoniusz, a dynastia Antoninów była niewątpliwie jedną z najlepszych w historii cesarstwa.

 Salonina Matidia

Portrety Vibii Sabiny, żony Hadriana, też są wszystkie na wystawie, więc zamiast niej jej matka, Salonina Matidia, siostrzenica Trajana, co do której istnieje podejrzenie, iż była Hadrianowi znacznie bliższa niż Sabina (na pewno była mu bliższa wiekiem). Związek Hadriana i Sabiny jest zresztą również niezwykle fascynujący: wedle nieprzyjaznych cesarzowi źródeł było to małżeństwo czysto polityczne, a małżonkowie nie znosili się wzajemnie, ale to, co wiemy ze świadectw, np. w sztuce, ale także w tytulaturze Sabiny, pokazuje, że Hadrian był do niej co najmniej bardzo przywiązany. Niewykluczone, że w ogóle nie gustował w kobietach, stąd brak potomstwa, natomiast chociażby fakt, że żona towarzyszyła mu we wszystkich podróżach (co z politycznego punktu widzenia było wskazane, ale niekonieczne), świadczyłby przeciwko tezie o całkowitej niechęci.

Tagi: portret
00:26, drakaina , Rzym
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 14 września 2008
Perły British Museum (2008/5)

Polska, jak wiadomo, słynie z pięknego szkła (widziałam je nawet w eleganckim sklepie w Grecji). A tymczasem dwa tysiące lat temu Rzymianie niczym nie ustępowali naszym rzemieślnikom.

Szkło rzymskie
 
II/III w. CE, wyposażenie grobowe z okolic Koblencji, tzw.ornament wężowy
 
Szkło rzymskie
 
III w. CE, znalezisko z okolic Kolonii, wielobarwna ornamentyka wężowa
 
Szkło rzymskie
 
III w. CE, Egipt, symbolika dekoracji związana prawdopodobnie z Nilem
21:10, drakaina , Rzym
Link Komentarze (3) »
piątek, 23 maja 2008
Procesja świąteczna
Luwr
 
Zachowany fragment większego reliefu przedstawiający przygotowania do ofiary w świątyni, przedstawiający prawdopodobnie osoby z otoczenia cesarza.
Rzym, 1 ćwierć II w. CE, Luwr 
środa, 09 kwietnia 2008
Divus Augustus

Przeglądając archiwum zauważyłam skandaliczne wręcz pustki w założonej od początku kategorii "postacie historyczne"*, więc spieszę nadrobić te braki. A ponieważ planowałam m. in. poczet cesarzy rzymskich, zacznijmy od twórcy cesarstwa (w formie zwanej pryncypatem).

Oktawian, Luwr

Caius Iulius Caesar Octavianus Urodził się w 63 r. BCE jako Caius Octavius, syn takoż Gajusza Oktawiusza i Atii Starszej, siostrzenicy Gajusza Juliusza Cezara, a swoje znacznie bardziej znane imię zawdzięcza adopcji przez tego ostatniego. Przydomek Augustus (znaczący mniej więcej tyle co "szacowny", ale mający głębsze konotacje religijne) z kolei nadał mu Senat w 27 r. BCE, kiedy de facto przyznał Oktawianowi jedynowładztwo - z zachowaniem wszelkich pozorów ustroju republikańskiego. Pełna tytulatura brzmiała Imperator Caesar Divi filius Augustus. Oktawian był politykiem tyleż wybitnym co bezwzględnym, a swoje rządy wraz z ich legitymizacją oparł na kilku filarach: dziedzictwie Boskiego Juliusza, wprowadzeniu spokoju w Rzymie po latach wyczerpujących wojen domowych (Pax Augusta), podbojach (zwłaszcza Egiptu, który był wówczas najbogatszym krajem basenu Morza Śródziemnego) i programie przywrócenia porządku w sferach moralności i religii (powrocie do ideałów republikańskich). Przeprowadził wiele kluczowych reform, jedynym poważnym problemem jego panowania był brak potomka, któremu mógłby przekazać władzę. Na dodatek wszyscy promowani przez niego ewentualni następcy (zięć Marek Klaudiusz Marcellus, Gajusz i Lucjusz Cezarowie, biologiczni synowie Marka Wipsaniusza Agryppy, najbliższego przyjaciela Oktawiana, formalnie przez niego adoptowani) umierali młodo w nie do końca jasnych okolicznościach; o udział w tych zgonach podejrzewano trzecią żonę Oktawiana, Liwię, która pragnęła, aby władzę przejął jej faworyzowany syn z wcześniejszego małżeństwa, Tyberiusz. Co jej się zresztą udało.

Oktawian, Ateny

Fotografie (od góry):

  • Młodzieńczy portret w corona civilis, pochodzący z czasów cesarza Klaudiusza (I w. CE); Luwr, Paryż
  • Portret dojrzałego Augusta, I w. CE;  Narodowe Muzeum Archeologiczne, Ateny

* W związku z przebudową bloga na przełomie 2008/09 kategoria ta, wraz z większością "tematycznych", została zlikwidowana, a na ich miejsce wprowadziłam podział na kultury (plus minus geograficzny). Niemniej nieco później uznałam, że "poczet cesarzy" warto wyodrębnić z kategorii Rzym, ponieważ stanowi odrębną całość, którą trudno byłoby znaleźć wśród wpisów rzymskich z powodu ciągłego nieistnienia tagów. Być może kiedyś takimi tylnymi drzwiami wrócą również inne kategorie, nie wiem.
sobota, 08 marca 2008
Cudze chwalicie...

Wybrałam się wreszcie zobaczyć kolekcję sztuki starożytnej, którą mam pod nosem - czyli do Muzeum Czartoryskich. Pokażę tu co nieco z tej kolekcji - na początek maleńka srebrna figurka z początku I w.

Caius Iulius Caesar

Jest to prawdopodobnie Caius Iulius Caesar (20 BCE-4 CE), wnuk i adoptowany syn Oktawiana, prokonsul Azji Mniejszej, po śmierci deifikowany wraz z bratem. Tu przedstawiony jako kapłan spełniający libację - capite velato i z phiale, naczyniem ofiarnym w ręce.

piątek, 28 grudnia 2007
Dies Solis Invicti
To wprawdzie trzy dni temu było, ale nie mogłam znaleźć w swoich zbiorach żadnego odpowiedniego Heliosa,
a dziś przypomniał mi się taki piękny rzymski relief mitraistyczny z Luwru

Luwr
Luwr
13:37, drakaina , Rzym
Link Komentarze (2) »
sobota, 20 października 2007
Mały Herakles

 

Chłopiec w stroju Heraklesa

 

Chłopiec w stroju Heraklesa

 

Dziecko jest dość rzadkim tematem w sztuce antycznej. Tu dwa przedstawienia chłopców w stroju Heraklesa.
Italia, II-III w. CE; Luwr

 

O autorze
       Copyright

       

       

        Najlepsze Blogi