piątek, 18 marca 2011
Serpens 2011

O dzień za późno dowiedziałam się o inicjatywie "Wear a snake on St. Paddy's Day", ale jako maniakalna wielbicielka wszelkich gadów mimo wszystko wrzucam kilka małych wężyków - od epoki mykeńskiej takie figurki terakotowe składano jako wota w świątyniach, jako że węże utożsamiano przede wszystkim z leczeniem, uzdrawianiem, a także uważano za stworzenia opiekuńcze.

Wąż

Węże

Mykeny, Muzeum Archeologiczne

12:45, drakaina , Grecja
Link Komentarze (1) »
wtorek, 15 marca 2011
2055 rocznica

W zeszłym roku było o miejscach, to może w tym - galeria postaci związanych z 15 marca 44 BC.

Ofiara: Gajusz Juliusz Cezar, dictator in perpetuum

Zabójcy: Marek Juniusz Brutus z towarzyszami

Gajusz Juliusz Cezar Idibus Martiis

Marek Juniusz Brutus pochodził z prawie równie wspaniałego rodu rzymskiego co Gajusz Juliusz Cezar - brakowało mu jedynie wśród przodków pary bóstw opiekuńczych Rzymu, Marsa i Wenus. Za to w prostej linii wywodził się od półlegendarnego Lucjusza Juniusza Brutusa - człowieka, który obalił znienawidzonego króla Tarkwiniusza Pysznego i wprowadził ustrój republikański. Marek Juniusz czuł się zatem spadkobiercą tradycji republikańskich i antymonarchicznych, nietrudno zatem było go przekonać do zdrady niegdysiejszego dobroczyńcy i przyjaciela rodziny (wedle niektórych starożytnych plotkarzy nawet ojca, ale ta pogłoska ma nikłe uzasadnienie: jakkolwiek romans Cezara z matką Marka Brutusa, Servilią, miał istotnie miejsce, nie ma dowodów na to, że zaczął się przed śmiercią jej męża i urodzeniem syna).

Po udanym zamachu Marek Juniusz Brutus uczcił to zdarzenie emisją monety, na której umieścił archaizowaną legendę EID[IBUS] MAR[TIIS] czyli datę śmierci Cezara, oraz dwa sztylety i pileus, żeglarską czapkę, atrybut Dioskurów - jednych z najważniejszych patronów Republiki.


Mściciele: Marek Antoniusz i Gajusz Juliusz Oktawianus

Marek Antoniusz Gajusz Juliusz Oktawianus

Marek Antoniusz był jednym z najbliższych i najbardziej zaufanych przyjaciół i sojuszników Cezara; w dramacie Szekspira Juliusz Cezar to on wygłasza płomienną mowę przeciwko Brutusowi, będącą popisem retorycznego talentu (ani razu nie pada bezpośrednie oskarżenie samego Brutusa). Caius Octavius był natomiast wnukiem siostry Cezara, Julii, adoptowanym następnie przez swego ciotecznego dziadka i uczynionym jego politycznym spadkobiercą jako Caius Iulius Octavianus. Obaj panowie (wraz z jeszcze trzecim, Markiem Lepidusem, który jednak nie odegrał większej roli w dziejach) zawiązali po śmierci Cezara przymierze zwane Drugim Triumwiratem i szybko rozprawili się ze stronnictwem zabójców. Niebawem pokłócili się jednak o koncepcję Rzymu, a przede wszystkim o wpływy i władzę, co skończyło się bitwą pod Akcjum, ale to zupełnie inna historia (przedstawione portrety monetarne pochodzą już z czasów rozpadu triumwiratu). Wypada jednak dodać, że Oktawian niewątpliwie wziął sobie do serca polityczne dziedzictwo przodka, wyciągając jednocześnie wnioski z popełnionych przez niego błędów: zamiast otwarcie sięgać po kolejne elementy władzy, sprytną dyplomacją doprowadził do tego, że Senat i Lud Rzymski sam przyznał mu faktyczne jedynowładztwo. Oczywiście pod hasłem obrony Republiki.

Oktawian, noszący od 27 BC tytuł Augusta, uczcił swoje zwycięstwa nad zabójcami Cezara budową świątyni Marsa Mściciela (Mars Ultor), która jednak w przeciwieństwie do różnorakich okolicznościowych monet nie przetrwała do naszych czasów.

 


 

Portret Cezara: Rzym, Muzea Watykańskie
Moneta Brutusa: Londyn, British Museum
Monety Oktawiana i Antoniusza: Berlin, Muzeum Pergamońskie

wtorek, 08 marca 2011
Nos Kleopatry?

"Piękność jej  sama w sobie  nie  była  (...)  niezrównana  i  olśniewająca wzrok  ludzki,  ale  zetknięcie  się z nią  miało  coś  zniewalającego" - tak napisał Plutarch w żywocie Marka Antoniusza. Kleopatra VII mówiła kilkunastoma językami, w tym jako pierwsza z dynastii Ptolemeuszy po egipsku. Była wykształcona, inteligentna, błyskotliwa. Dużo czytała, zapewne umiała też śpiewać, miała poczucie humoru i obyczajową odwagę. Mężczyzn traktowała jak politycznych partnerów, a czasem narzędzia, ale kobiet też nie lekceważyła, zwłaszcza tych z własnej dynastii. Wychowana w kosmopolitycznej Aleksandrii, gdzie kobiety od początku dynastii miały przemożny i wcale nie zakulisowy wpływ na politykę, nie zrozumiała tylko jednego: rzymskiego przywiązania do virtus i mos maiorum czyli republikańskich cnót i obyczajów przodków. Kiedy przyjechała do Rzymu, nie potrafiła zapewne pojąć, dlaczego czarujący, nie stroniący od rozrywek Cezar w swoim Mieście musi być przykładnym mężem Kalpurnii, ani też dlaczego tłumy nie oniemiały z zachwytu na widok jej wspaniałego orszaku.

Pomyślałam sobie o Kleopatrze, czytając artykuł o kobietach na dworze osmańskim, zamieszczony z okazji dnia kobiet. Znalazłam tam takie zdanie: "Historycy zgodnie twierdzą, że Hürrem* była kobietą raczej mądrą i urokliwą niż klasycznie piękną. Potrafi ła umocnić swoją pozycję na dworze dalekosiężnymi intrygami. Jednocześnie zauroczyła sułtana swoją kobiecością, uwagą, którą mu poświęcała, licznymi listami, które do niego pisała w czasie jego wypraw wojskowych". No przecież wypisz wymaluj Kleopatra... Plutarch był autorem popularnym, więc kto wie - może nawet i choćby częściowo świadomie?

No i te czasy i kultury - ponoć takie dawne i zacofane w stosunku do naszego wspaniałego nowego świata - kiedy mężczyźni stawiali kobiecą inteligencję wyżej niż urodę... Chyba należałoby zmodyfikować słynny bon mot Pascala: to nie ptolemejski nos Kleopatry decydował o losach świata, ale jej intelekt. Gdyby miała go mniej, losy świata mogłyby wyglądać zupełnie inaczej.

Kleopatra VII

Kleopatra VII na denarze Marka Antoniusza, ok. 35 BC
Berlin, Muzeum Pergamońskie

* 1505-1561. Zwana też Roksolaną (prawdopodobnie naprawdę branka Aleksandra Lisowska), najbardziej wpływowa kobieta na sułtańskim dworze.

O autorze
       Copyright

       

       

        Najlepsze Blogi