Blog > Komentarze do wpisu
Rok muzeów

Podsumowanie roku powinno się pewnie robić jeszcze w sylwestra, ale trudno. Rok 2009 był dla mnie bardzo dobry, jeśli chodzi o zwiedzanie, do tego stopnia, że naprawdę trudno mi powiedzieć, co było najważniejsze - szalony bieg po pięciu muzeach w ciągu jednego, ostatniego dnia krótkiego pobytu w Rzymie czy też to, że nareszcie spełniłam jedno z największych marzeń, czyli zobaczyłam kopenhaską Ny Carlsberg Glyptotek z jej galerią arcydzieł,  siedem wizyt w Wielkim Tumulusie w Verginie, czy może po prostu Wyspa Muzeów w Berlinie? W związku z tym zmieniam "kategorię nagrody" i w ramach podsumowania prezentuję muzea, które były dla mnie największą pozytywną niespodzianką. Nagroda za całokształt: nie tylko zbiory, ale również ich ekspozycję. And the Oscar goes to... Palazzo Altemps w Rzymie. Piękne stare wnętrza z wyeksponowanymi, ale nienarzucającymi się renesansowymi freskami, rzeźby ustawione tak, że naprawdę można je dobrze obejrzeć, te największe i najsłynniejsze mają wokół siebie dużo miejsca i dobrze dobrane perspektywy oraz oświetlenie. Miejsce drugie - Centrale Montemartini takoż w Rzymie za wspaniałe połączenie industrialnego wnętrza dawnej elektrowni z ekspozycją sztuki antycznej. Miejsce trzecie - nowa aranżacja w muzeum archeologicznym w Dionie, jak na Grecję dobrze i przejrzyście pomyślana. Dla przeciwwagi antynagrody też idą do Rzymu: ex aequo Muzea Watykańskie i Kapitolińskie za upchnięcie na chybił trafił mnóstwa fantastycznych eksponatów w za małych dla nich salach i korytarzach, fatalnie zorganizowane podpisy i ogólny bałagan; w przypadku Muzeów Watykańskich dodatkowa nagana za trzymanie arcydzieł w warunkach uwłaczających wszelkiej przyzwoitoścu (szerzej isałam o tym na Scribere...). Antynagroda specjalna: Muzeum w Thasos, które od lat prawie dziesięciu jest "chwilowo nieczynne z powodu zmiany ekspozycji".

Palazzo Altemps

Jedno z arcydzieł w Palazzo Altemps: mój ukochany Ares Ludovisi

Centrale Montemartini

Klasyczna rzeźba na tle dawnej maszynerii w Centrale Montemartini

Dion

Greccy filozofowie w Muzeum Archeologicznym w Dionie

sobota, 02 stycznia 2010, drakaina

Polecane wpisy

Komentarze
2010/01/02 13:01:49
Dla mnie też Palazzo Altemps byłoby nr 1 :). Z nie-tylko-muzeów zachwyciło mnie Eleuzis, mimo szpetoty samego miastczka :)
Polskim najprzyjemniejszym i kompletnie niespodziewanym zaskoczeniem jest muzeum w zamku w Kórniku: przepiękne, z olśniewającym ogrodem i arboretum, z niezwykłymi (pre)romantycznymi wnętrzami (jest tam np. sala stylizowana na mauretańskie pałace...), przepięknymi posadzkami - i z fantastycznymi paniami przewodniczkami, gotowymi odpowiadać komptetntnie i sympatycznie na wszystkie pytania. Wpadliśmy tam z rodzeństwem przypadkiem w zasadzie, wacając z koncertu Radiohead, i wysliśmy zachwyceni :).
-
drakaina
2010/01/02 13:04:54
O tak, Eleusis poza ruinami jest dość upiorne. A może raczej tak: Eleusis jest boskie, Elefsina koszmarna ;) Dla mnie w Polsce pozytywnym zaskoczeniem była w sumie Warszawa - niezłe zbiory nienajgorzej wyeksponowane, no i parę ciekawych eksponatów wypożyczonych z Paryża i Berlina, co zwiększa atrakcyjność ekspozycji.
-
galari
2010/02/16 22:46:23
Muzea w Grecji tak mają - na szczęście otworzyli archeologiczne w Nafplio, które było z podobnego powodu zamknięte przez lat również sporo :)
-
drakaina
2010/02/17 01:29:42
O, dzięki za info. W Nafplio natrafiłam na "zamknięte" dwa lata temu... Takoż w Tebach i paru innych miejscach. A rekord pobiła Tegea, która była zamknięta na głucho i nawet bez informacji, i dopiero potem dowiedziałam się od ateńskiej archeolożki, że to dlatego, że muzeum zostało obrabowane...
       Copyright

       

       

        Najlepsze Blogi